Znalezione zdjęcia dla podogny dzien:
Brak.
Znalezione filmy dla podogny dzien:
Brak.
pamiętam jak panowała kiedyś pogoda podobna do dzisiejszej, pogoda zachęcają na plaże, poranek trochę chłodny, a południe bardzo gorące...
pojechaliśmy nad wodę, cały dzień leżenia, piwko, zabawy, wygłupów a do późnego wieczora, wieczorem tylko w strojach kąpielowych okryliśmy się kocem i leżeliśmy przy blasku księżyca całując się.... ojjjj całowaliśmy się z dobre pól godziny, później leżeliśmy patrząc się w gwiazdy spoglądając co chwile sobie w oczy i trzymając się za rękę rozmawialiśmy, i tym i o wym, o rzeczach ważnych będących jednocześnie zupełnymi pierdołami, i o pierdołach będącymi jednocześnie bardzo ważnymi rzeczami.... takie rozmowy bez końca, w koncu powiedział ze idziemy do domku, a ja odrazu zapytałam jak do domku jak tyle piwa wypił? a on ze wynajął domek na noc... wiec poszliśmy, poprosił żebym poszła sama bo on musi pójść jeszcze do właściciela obiektu na chwile...
no wiec poszłam a tam...!!!!!!!!!!!!!!!
świec tyle ze myślałam ze mamy dzień, wiele świec!!! tak jasno było!\
zastanawiałam się kiedy on to przygotował, przecież nie zdążył bym, nie odchodził na długo odemnie, ale prawdopodobnie pojechał tam specjalnie wcześniej i to przygotował... zanim po mnie przyjechał, tylko kiedy by świeczki odpalił? chyba jak bym w sklepie po piwko:)
na podłodze ścieżka z płatków róż i koperta, podniosłam, a w niej list
a w nim napisane: "nie boj się! nie chce cie poderwać tym co przygotowałem, chce pokazać ze ważne jest to co jest miedzy nami, zależy mi na czymś więcej niż tylko na sexie"
list jednoznaczny i dosłowny, nie oszczędzał słownictwa, ale jak tu nie miało mi być milo?
w końcu wszedł i co? i odrazu zaczęłam go całować, on spojrzał mi w oczy i powiedział "nie spieszmy się"
poszliśmy pod wspólny prysznic, później zagraliśmy w erotyczna grę planszowa która tylko nas coraz bardziej pobudzała i potęgowała doznania...
nawet gdy leżeliśmy nago całując się nie spieszyliśmy się do tego, było tak subtelnie delikatnie i wspaniale!!!
pamiętam to do dziś, przecież takich wspomnień nie da się od tak o sobie wyrzucić z siebie, no przynajmniej ja nie umiem... i bardzo mi z tym dobrze:)
---------------------
Ps. nie wstydzę się opisywać takie rzeczy, oczyścicie podaje tylko ogol, szczegóły zostawiam dla siebie to co czułam, no przecież każda z nas to robi dziewczyny, co nie? a wy miałyście jakieś przygody? piszcie na PW swoje:)
pojechaliśmy nad wodę, cały dzień leżenia, piwko, zabawy, wygłupów a do późnego wieczora, wieczorem tylko w strojach kąpielowych okryliśmy się kocem i leżeliśmy przy blasku księżyca całując się.... ojjjj całowaliśmy się z dobre pól godziny, później leżeliśmy patrząc się w gwiazdy spoglądając co chwile sobie w oczy i trzymając się za rękę rozmawialiśmy, i tym i o wym, o rzeczach ważnych będących jednocześnie zupełnymi pierdołami, i o pierdołach będącymi jednocześnie bardzo ważnymi rzeczami.... takie rozmowy bez końca, w koncu powiedział ze idziemy do domku, a ja odrazu zapytałam jak do domku jak tyle piwa wypił? a on ze wynajął domek na noc... wiec poszliśmy, poprosił żebym poszła sama bo on musi pójść jeszcze do właściciela obiektu na chwile...
no wiec poszłam a tam...!!!!!!!!!!!!!!!
świec tyle ze myślałam ze mamy dzień, wiele świec!!! tak jasno było!\
zastanawiałam się kiedy on to przygotował, przecież nie zdążył bym, nie odchodził na długo odemnie, ale prawdopodobnie pojechał tam specjalnie wcześniej i to przygotował... zanim po mnie przyjechał, tylko kiedy by świeczki odpalił? chyba jak bym w sklepie po piwko:)
na podłodze ścieżka z płatków róż i koperta, podniosłam, a w niej list
a w nim napisane: "nie boj się! nie chce cie poderwać tym co przygotowałem, chce pokazać ze ważne jest to co jest miedzy nami, zależy mi na czymś więcej niż tylko na sexie"
list jednoznaczny i dosłowny, nie oszczędzał słownictwa, ale jak tu nie miało mi być milo?
w końcu wszedł i co? i odrazu zaczęłam go całować, on spojrzał mi w oczy i powiedział "nie spieszmy się"
poszliśmy pod wspólny prysznic, później zagraliśmy w erotyczna grę planszowa która tylko nas coraz bardziej pobudzała i potęgowała doznania...
nawet gdy leżeliśmy nago całując się nie spieszyliśmy się do tego, było tak subtelnie delikatnie i wspaniale!!!
pamiętam to do dziś, przecież takich wspomnień nie da się od tak o sobie wyrzucić z siebie, no przynajmniej ja nie umiem... i bardzo mi z tym dobrze:)
---------------------
Ps. nie wstydzę się opisywać takie rzeczy, oczyścicie podaje tylko ogol, szczegóły zostawiam dla siebie to co czułam, no przecież każda z nas to robi dziewczyny, co nie? a wy miałyście jakieś przygody? piszcie na PW swoje:)
Tagi:
podogny dzien
20.06.2011 o godz. 12:25
komentuj (6)


